Reklama

PRZERAŻAJĄCE KRZYK zwabiły mundurowych. Pożar na Pradze-Południe

Na Pradze-Południe zareagowali najpierw... strażnicy miejscy. Kobieta wyskoczyła z auta po tym, jak zorientowała się, że... płonie.

O tym, że 50-latek wpadł w ręce policjantów z miejscowej KRP już pisaliśmy. Informowaliśmy również na temat napaści na ekspedientkę w praskiej "Żabce" oraz wymagającego pomocy podróżnego autobusu. 


Za to do innego niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek 28 kwietnia na ulicy Cyraneczki - także na Pradze-Południe. Kobieta wracająca z warsztatu samochodowego, w pewnym momencie zauważyła ogień w kabinie swojego volvo. Płomień niespodziewanie szybko objął podsufitkę i zagłówek fotela pasażera. Przestraszona kobieta wyskoczyła z auta i zaczęła wzywać pomocy. Na jej krzyk zareagowała przebywająca w pobliżu załoga straży miejskiej z VII Oddziału Terenowego. Funkcjonariusze złapali z radiowozu gaśnicę samochodową i pobiegli gasić ogień.

Reklama

Dzięki wykorzystaniu gaśnic pozyskanych od kierowców udało się częściowo opanować płomień. W końcu ktoś przyniósł także większą, biurową gaśnicę i pożar został powstrzymany. Było to o tyle ważne, że jak ostrzegała przestraszona właścicielka volvo, wewnątrz znajdowała się butla z gazem, stanowiłaby śmiertelne zagrożenie. Na szczęście w oddali słychać już było syreny wozu strażaków. Strażnicy utorowali pożarnikom drogę do rozgrzanego wciąż pojazdu. Po chwili dowodzenie na miejscu zdarzenia przejął zespół ratowniczo-gaśniczy i w parę minut całkowicie zażegnał zagrożenie. Strażnicy pozostali na miejscu do końca akcji.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iPragaPoludnie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości