Tramwaj na Gocław zapowiadano od dawna, wreszcie coś ruszyło. Część mieszkańców znalazła jednak powód do protestu. Sprzeciw jest głośny.
PRZYPOMNIENIE: o przebudowie torowiska na ul. Grochowskiej już pisaliśmy.
Tymczasem zapowiadany od bardzo dawna tramwaj na Gocław zbliża się do realizacji. Podpisano już nawet umowę z firmą, która sporządzi niezbędną dokumentację i pozyska odpowiednie pozwolenia. Prace w terenie mogą wystartować pod koniec 2027 roku. Jak informuje Murator Plus, część mieszkańców znalazła jednak powód do głośnego sprzeciwu i protestów...
Najpierw przypomnijmy, że planowana trasa ma połączyć osiedle Gocław na Pradze-Południe z centrum miasta. Nowe szyny zapowiedziano odcinku od pętli autobusowej na Gocławiu, wzdłuż Kanału Wystawowego, nowym wiaduktem nad al. Stanów Zjednoczonych (kawałek zostanie obniżony) do al. Waszyngtona, skąd tramwaje pojadą po istniejących szynach do centrum przez most Poniatowskiego. Linia tramwajowa na Gocław będzie mieć 3,6 km długości, z czego 2,6 km to zielone torowiska. Powstanie też siedem nowych przystanków tramwajowych.
Niemniej nie wszystkim podoba się ten pomysł. Niektórzy mieszkańcy próbują protestować i blokować inwestycję. Głównie przez to, iż jej realizacja będzie wymagała zlikwidowania części ogródków działkowych wzdłuż Kanału Wystawowego. Inni obawiają się z kolei, że drgania związane z przejazdem tramwaju będą szkodzić okolicznym blokom z wielkiej płyty...
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze