Reklama

Sklep na sklepie na Grochowie... Czy tego już nie za dużo? Kto na tym zyska, a kto straci?

23/11/2015 20:04

Kapitalizm, wolny rynek, ja to wszystko rozumiem. Ale czy to już nie przesada by otwierać, sklep na sklepie? W sobotę na Grochowie, przy ulicy Łukowskiej, otwarto nowe delikatesy M&L. Dokładnie w bloku przy skrzyżowaniu Łukowska / Mlądzka. Cieszyć się czy nie?

W tym samym bloku co nowo otwarte delikatesy, od lat są już delikatesy AGA. Oba sklepy dzieli ściana. Dosłownie ściana!

Czy jest tutaj miejsce na dwa tego typu sklepy? Wątpię. Prędzej czy później, jeden z nich będzie musiał się wyprowadzić. Podejrzewam, że nowi lokatorzy z M&L są przygotowani na długą wojnę cenową. Czy AGA też?

Nieopodal są też przecież inne sklepy. Między innymi „Zielona budka”, która widać już od jakiegoś czasu na zmiany się przygotowywała. Z połowy sklepu zrobiono kebaba. Przy skrzyżowaniu Zamieniecka / Łukowska od kilku miesięcy też są nowe delikatesy.

Czy na takiej konkurencji skorzysta klient? Wbrew pozorom wątpię. Co prawda większa konkurencja powinna oznaczać spadek cen sprzedawanych towarów. Ale może to być tylko krótko trwała oszczędność. Żaden przedsiębiorca nie lubi długo dokładać do interesu!

Mam mieszane uczucia. Chętnie dowiem się co inni mieszkańcy Grochowa myślą o otwieraniu kolejnych sklepów w naszej dzielnicy.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-24 11:07:51

    Zostanie najlepszy. Na pewno nie będzie to zbyt długo trwało i spodziewam się, że dwa z tych 4 sklepów znikną. Jak się wprowadzałem 6 lat temu były dwa sklepy teraz są cztery. Fakt przybyło też kilka 4 piętrowych bloków, jednak 4 sklepy w jednym miejscu to na pewno za dużo. Osobiście będę jak zawsze korzystał z jednego a z drugiego sporadycznie uzupełniał asortyment. Powtórzę, zostanie najlepszy, lub najlepsze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-25 15:02:09

    Masz mieszane uczucia, a mnie to ciekawi. W sklepie AGA od dawna są problemy z towarem - wieczne braki w podstawowych produktach lub stojące miesiącami nawet (!) niektóre (przykład - ktoś nieuważny może zakupić jogurty z datą przydatności do następnego dnia, sałatki o ile są podobnie), część produktów zwyczajnie u nich zalega, czasami zdarza się też mięso/wędlina wcale nie pierwszej świeżości. Część mieszkańców zwyczajnie stara się ten sklep omijać szerokim łukiem i z nadzieja patrzy na ten nowo otwarty. Choć trzeba przyznać, że reklamę sobie zrobili niezłą i promocje (patrz billboardy) to nie da się ukryć, że ceny nie są do końca konkurencyjne - choćby część produktów cenę ma tak zawyżoną, że wolę jednak podjechać do najbliższej Biedronki i tam spokojnie ten sam produkt kupić w cenie o połowie niższej (polecam sprawdzić). Swoją drogą nie wiem czy ktokolwiek zauważył, ale od jakiegoś czasu wisi sobie na balustradzie ogłoszenie "Wynajmę..." więc można podejrzewać, że właściciel lokalu w którym jest AGA zwyczajnie już nie przewidział innego scenariusza niż likwidacja AGI...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-27 21:22:21

    "Wynajmę" nie dotyczy Agi, tylko lokalu w rogu, gdzie jest alergologia. Co do świeżości produktów w Adze to zgadzam się z przedmówcą. Co do cen, to obsługa, z tego co widzę, nie ma ochoty na poszukanie tańszych hurtowni. Nie ma się więc co dziwić, że wielu klientów kupuje w "nowym" sklepie. Przewagą M&La, przynajmniej na razie, jest też jego czystość ;) Bo o tej kwestii w Adze już chyba dawno zapomniano...... Obsługa w M&Lu jest na razie mniej sprawna niż w Adze, ale myślę, że to kwestia wprawy. Mam też nadzieję, że nie spotkam się tam z próbami naklejania cen droższych produktów na tańszych, co w Adze zdarzało mi się często. Na szczęście sprawdzam takie rzeczy :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iPragaPoludnie.pl




Reklama