Spiętrzenie ruchu spowodowane było stojącą na przejściu dla pieszych taksówką. Dramatyczna akcja miała miejsce na Pradze-Południe...
W miniony poniedziałek (9 lutego, około 11:20) strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, realizujący zadania w okolicy placu Szembeka na Pradze-Południe, napotkali na drodze niespodziewane spiętrzenie ruchu. Ktoś poinformował, że na przejściu dla pieszych, u zbiegu kilku południowo-praskich ulic stoi taksówka. Kierowca prawdopodobnie zasłabł. Strażnicy natychmiast ruszyli z pomocą. Jeden rzut oka wystarczył, by stwierdzić, że z mężczyzną za kierownicą coś się dzieje.
Kierowca był półprzytomny. Nie było z nim kontaktu. Przewoził dwie kobiety, które już wzywały karetkę pogotowia. Funkcjonariusze podzielili się więc zadaniami: jeden udzielał pomocy, drugi zajął się bezpieczeństwem na drodze.
Jak się okazało, mający ponad 60 lat kierowca miał atak epilepsji. Jego ciałem wstrząsały silne drgawki. Udzielający pomocy strażnik zabezpieczył głowę mężczyzny, by nie uszkodził jej o twarde elementy pojazdu i monitorował czynności życiowe taksówkarza. Po kilku minutach ze wsparciem dotarła policja, a zaraz po niej pogotowie, które zabrało poszkodowanego do szpitala.
Usunięciem taksówki zajęli się policjanci. Po kilkudziesięciu minutach służby zakończyły interwencję.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze