Reklama

Dwóch mężczyzn spało na tej samej klatce schodowej. Jeden uprzejmy, drugi agresywny

Dwóch obcych sobie mężczyzn postanowiło przespać się na schodach. Jeden był uprzejmy, drugi...nie za bardzo.

W nocy z 25 na 26 lipca (poniedziałek/wtorek) mieszkańcy bloku przy alei Waszyngtona ok. godziny 1.00 wezwali strażników miejskich. Chodziło się o mężczyznę, śpiącego spokojnie na klatce schodowej między czwartym a piątym piętrem. Funkcjonariusze go obudzili i zaczęli z nim rozmawiać. Niespodziewany gość był trzeźwy i bardzo grzeczny. Gdy wskazano mu, gdzie może poszukać noclegu, od razu opuścił budynek. 

Tej historii raczej by nie zamieszczano w internecie, gdyby na tym interwencja się skończyła. Gdy strażnicy schodzili, zauważyli innego mężczyznę, leżącego pomiędzy drugim a trzecim piętrem. Ten, po zobaczeniu patrolu, zdenerwował się i starał się ukryć coś w kieszeni. W powietrzu wyraźnie było czuć zapach marihuany, dlatego funkcjonariusze poprosili delikwenta, aby ten odłożył na parapet swój "tajemniczy skarb". Był to skręt zawierający zielono-brunatny susz roślinny. 

Reklama

W trakcie interwencji 30-latek z Otwocka sam przyznał, że ma w plecaku opakowanie po papierosach. W nim natomiast znajdował się biały proszek. Na pytanie co to jest - stwierdził, że nie wie...Po chwili mężczyzna stał się bardzo agresywny. Nie stosował się do wydawanych przez strażników poleceń, krzyczał na cały głos, budząc mieszkańców bloku i próbował się oddalić. Funkcjonariusze założyli mu na kajdanki i wezwali patrol policji.

Ujęty 30-latek został wraz z ujawnionym suszem i białym proszkiem przewieziony do komendy rejonowej. Tam badanie testami ujawniło, że susz był marihuaną, a biały proszek amfetaminą. Mężczyzna został zatrzymany przez policję.

Reklama

Źródło: Straż Miejska w Warszawie

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iPragaPoludnie.pl




Reklama