Reklama

Tramwaj na Gocław - rozczarowanie i niesmak po spotkaniu?

09/02/2017 12:08

Za nami kolejne spotkanie dotyczące Tramwaju na Gocław, które jak można było się spodziewać nie wniosło nic nowego, a tym bardziej konkretnego. Pozostał tylko lekki niesmak....

Już sam początek jak podkreśla Samorząd Saskiej Kępy był znamienny.

- Od prawie dwóch lat apelujemy o poważne traktowanie mieszkańców i sensowną politykę informacyjną. Tymczasem przygotowana dla mieszkańców ulotka nie tylko podawała wyłącznie spodziewane pozytywne efekty inwestycji, ale przede wszystkim zawierała nieprawdziwy przebieg trasy tramwajowej - tłumaczą oburzeni samorządowcy i relacjonują przebieg spotkania, na którym ważnego tak naprawdę nie wydarzyło się nic.
Najpierw głos zabrał Burmistrz Tomasz Kucharski, następnie rzecznik Urzędu Dzielnicy Jerzy Gierszewski. Potem zaproszony architekt Kamil Miklaszewski opowiadał o przykładach rozwiązań tramwajowych w innych krajach, a dalej były pytania mieszkańców.
Padało wiele pytań, a wśród i takie, na które nie potrafił nikt odpowiedzieć. Jolanta Tworkowska Pieńkosz pytała m.in. o kwestię nazewnictwa projektowanych planów zagospodarowania oraz poruszyła wątek braku skutecznych działań w celu przerwania dewastacji Kanału Wystawowego. Z kolei Tadeusz Rudzki pytał o planowaną datę uchwalenia planu zagospodarowania, który miałby chronić tereny zielone. Zapytał także o to, co by się stało, gdyby doszło do realizacji inwestycji wbrew obowiązującemu Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Niestety nie było nikogo ani z Zarządu m.st. Warszawy ani z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, kto mógłby udzielić precyzyjnej odpowiedzi.

Reklama

Prawdziwa ciekawostka była na koniec spotkania. Dzięki działkowcom okazało się, że inwestycja wymaga wprowadzenia zmian w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, o czym mieszkańcy nie byli do tej pory informowani.

- Do dziś jest to podstawowy dokument, który chroni całe tereny zielone, na których znajdują się ogrody działkowe. Przedstawiciele Urzędu Dzielnicy zdawali się być tym faktem zaskoczeni, a obecnie na spotkaniu pracownicy Tramwajów Warszawskich nie umieli wyjaśnić jaki był zakres wniosku o zmianę Studium, który ta spółka złożyła w 2014 roku. Gdy pan burmistrz Adam Cieciura próbował udzielić wyjaśnień, to okazało się, że nie wie, że trasa tramwaju przetnie nie jeden, ale dwa obszary projektowanych planów zagospodarowania, w związku z czym żadnego z nowych planów nie można uchwalić bez zmieniania Studium. Krótko mówiąc tramwaj - o czym nas nie informowano - otwiera możliwość zmiany przeznaczenia całego terenu zielonego aż po ulicę Kinową - mówi Tadeusz Rudzki z Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy.

Reklama

Nie tylko mieszkańcy poddają w wątpliwość sens tego typu spotkań. Radny Marek Borkowski (któremu bardzo dziękujemy za zdjęcia), podkreśla, że z takich spotkań nic nie wynika, bo zwyczajnie wyniknąć nie może.
- Moim zdaniem, Urząd Dzielnicy wspólnie z tramwajami powinien poważnie rozważyć zorganizowanie prawdziwych konsultacji, z możliwością zagłosowania za lub przeciwko tej inwestycji przez wszystkich mieszkańców dzielnicy, zamiast tego rodzaju spotkań, które przeradzają się w emocjonalna wymianę zdań. Było bardzo dużo mieszkańców, głównie z Saskiej Kępy, w większości przeciwnych tej inwestycji - mówi radny Marek Borkowski i podkreśla, że w sprawie pojawiają się cały czas nowe okoliczności, chociażby sprawa śledztwa w przedmiocie przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 2.5 miliona za nie uchwalenie planu zagospodarowania terenu, na którym ma powstać ta trasa tramwajowa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-10 20:06:01

    Nie mogę się doczekać tramwaju, wreszcie ekologiczne rozwiązanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-11 00:08:54

    Tak "ekologiczne", że 40 metrową barierą odetnie zwierzęta ziemno-wodne z ogrodów działkowych od brzegu Kanału Wystawowego. Radzę się dokształcić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-11 20:31:05

    "Ekologiczne rozwiązanie" kwestii lęgowisk kaczki krzyżówki? Chyba "ostateczne rozwiązanie"! Wykop Trasy Łazienkowskiej (żeby górą jechały tramwaje) ma być dokładnie w tym miejscu, gdzie od lat kaczki składają jaja. Bo nie można ominąć? - Bo trzeba wiedzieć, gdzie są gniazda kaczek a autorzy raportu o oddziaływaniu na środowisko... tego nie wiedzieli!!! I o wielu innych sprawach też w raporcie nie napisali...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iPragaPoludnie.pl




Reklama