Operacyjni z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu z KRP na Pradze-Południe zatrzymali 40-latka za przywłaszczenie.
O tym, jak dzielnicowi pomogli starszej kobiecie, która utknęła w mieszkaniu - pisaliśmy z samego rana.
Tymczasem operacyjni z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu z KRP na Pradze-Południe przeprowadzili kolejną sprawną akcję. Szczegóły poniżej...
Zgłaszająca to zdarzenie kobieta, która w taksówce zostawiła swoje słuchawki warte 2 tysiące złotych, zanim pojawiła się w komendzie zrobiła wszystko, co było możliwe, by je odzyskać. Skontaktowała się z pośrednikiem świadczącym usługi przewozowe, tam został ustalony kierowca, jednak w odpowiedzi zwrotnej otrzymała informację, że nie znalazł słuchawek i nic na ten temat nie wie.
One jednak były aktywne i się logowały w jednej z miejscowości w powiecie wołomińskim. Z tą wiedzą pokrzywdzona słusznie zgłosiła się już do komendy.
Policjanci pionu operacyjnego z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu, kiedy tylko dowiedzieli się, jak wygląda sytuacja, natychmiast zareagowali.
Szybkie ustalenia, kilka sprawdzeń i zaraz po tym działanie w terenie. Operacyjni pojawili się w miejscu, gdzie logowały się słuchawki, był to hostel. Dotarli do pokoju, w którym zguba pokrzywdzonej leżała na łóżku. Był to pokój wynajmowany przez kierowcę taksówki, którą jechała kobieta.
Niedługo później 40-letni obywatel Uzbekistanu został przez operacyjnych zatrzymany. Trafił do policyjnej celi.
O dziwo, próbował jeszcze dalej brnąć w swoje kłamstwa, przekonywał, że zapewne translator źle przetłumaczł to, co powiedział operatorowi, bo on przecież chciał słuchawki oddać i absolutnie nie mówił, że ich nie ma i nic o nich nie wie.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze