SP 215 - co dalej?
Sprawa dotyczy flagowej inwestycji dzielnicowej, której celem jest powiększenie i unowocześnienie bazy dydaktycznej dla uczniów. Choć oficjalne komunikaty urzędu długo utrzymywane były w optymistycznym tonie, odnalezienie przez rodziców aneksu o przedłużeniu prac budowlanych wywołało w środowisku szkolnym ogromne poruszenie.
Przypomnijmy: z dokumentów, do których dotarli przedstawiciele rodziców wynika, że 10 lutego 2026 roku podpisany został oficjalny aneks nr 7 do umowy z generalnym wykonawcą inwestycji. Na jego mocy termin realizacji zadania podstawowego został przesunięty o dwa miesiące – do dnia 31 lipca 2026 roku.
Dla rodziców informacja ta była wstrząsem. Powoływali się oni na słowa Wiceburmistrza Pragi-Południe, pana Polinceusza, który w bezpośrednich rozmowach miał podkreślać, że procedur odbiorowych budynku nie da się zamknąć w miesiąc. Zdaniem społeczności szkolnej, przesunięcie finału prac na koniec lipca z góry przekreślało szanse na powrót dzieci do klas od 1 września. Rodzice poczuli się zmanipulowani, ponieważ jeszcze w marcu – zarówno w mediach społecznościowych wiceburmistrzów, jak i na spotkaniach otwartych z dyrekcją – zapewniano ich, że powrót po wakacjach jest niezagrożony.
Władze Dzielnicy Praga-Południe kategorycznie odrzucają jednak oskarżenia o celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd czy rzekomą dezinformację. W oficjalnym wyjaśnieniu przesłanym do naszej redakcji urzędnicy tłumaczą, że sam termin zakończenia prac wyznaczony na 31 lipca 2026 roku w żaden sposób nie uniemożliwiał terminowego rozpoczęcia roku szkolnego we wrześniu. Harmonogram ten pozwalał bowiem na sprawne przeprowadzenie procedur odbiorowych przed powrotem uczniów.
Jak przekonuje magistrat, realna przyczyna obecnego opóźnienia i zmiany planów leży całkowicie poza urzędem oraz generalnym wykonawcą budowy. Winna ma być spółka Stoen Operator, która odpowiada za budowę stacji transformatorowej mającej zasilać zmodernizowany gmach szkoły.
Urzędnicy ujawniają chronologię wydarzeń i dokumentów: jeszcze w oficjalnym aneksie z dnia 9 kwietnia 2026 roku spółka Stoen na piśmie zapewniała Urząd Dzielnicy, że załączenie stacji pod napięcie nastąpi do 30 czerwca. Połączenie czerwcowego terminu zasilenia obiektu i lipcowego finiszu prac budowlanych dawało pełną gwarancję, że szkoła ruszy od września.
W marcu – kiedy organizowano spotkania z rodzicami oraz publikowano optymistyczne posty – urzędnicy działali w dobrej wierze, opierając się na tych twardych deklaracjach dostawcy prądu. Sytuacja zmieniła się diametralnie dopiero w połowie maja, kiedy to Urząd otrzymał nagłą informację od spółki Stoen, że deklarowany termin nie zostanie przez nią dotrzymany. Jak zapewniają władze dzielnicy, o tych trudnościach rodzice i społeczność szkolna zostali powiadomieni bezzwłocznie po uzyskaniu pism od operatora sieci.
Ujawnione stanowiska obu stron pokazują głęboki kryzys zaufania między mieszkańcami a urzędem, wynikający z logistycznego zawirowania wokół inwestycji. Choć intencją urzędników było dotrzymanie wrześniowego terminu w oparciu o umowy ze Stoenem, dla rodziców najważniejszy pozostaje fakt, że ich dzieci rok szkolny będą musiały prawdopodobnie rozpocząć w zastępczych lokalizacjach.
Z naszej strony przepraszamy za nieprawidłowe informacje przedstawione we wcześniejszym artykule.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze