Kierowcy samodzielnie "użerali się" z pożarem samochodu na Pradze-Południe. Sytuacja miała miejsce na środku jezdni.
W trakcie patrolu rejonu na Pradze-Południe - w sobotę, 13 czerwca - funkcjonariusze VII Oddziału Terenowego zauważyli auto otoczone gęstym dymem. Pożar stojącego na jezdni Forda wywołał ich błyskawiczną reakcję - strażniczka i strażnik natychmiast ruszyli na pomoc. Sprawdziwszy, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, funkcjonariusze drogą radiową pilnie wezwali na miejsce straż pożarną.
Następnie wspólnie ze świadkami zdarzenia oraz pracownikami pobliskiego warsztatu samochodowego starali się ugasić pożar. Po dłużej chwili ich wysiłki przyniosły pozytywny skutek. Auto na szczęście przestało się palić, ciągle jednak istniało ryzyko ponownego wybuchu ognia. Funkcjonariusze zabezpieczyli zagrożoną okolicę samochodu do czasu przyjazdu straży pożarnej.
Strażacy już z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu, upewnili się, że ogień został w stu procentach ugaszony. Strażnicy razem z kierowcą przepchnęli samochód na miejsce nieutrudniające ruchu. Funkcjonariusze pomogli kierowcy bezpiecznie odłączyć akumulator. Wyjaśnieniem okoliczności pożaru zajmą się odpowiednie służby.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze