Koniec przerażającego eksperymentu lat 90. „Warszawski Czarnobyl” przy Dudziarskiej idzie pod młotek
To już oficjalne. Słynne osiedle socjalne przy ulicy Dudziarskiej, nazywane przez wielu „warszawskim gettem” lub „strefą czarnobylską”, przestanie istnieć. Praga-Południe rozstrzygnęła przetarg na wyburzenie trzech opuszczonych bloków. Miasto zapłaci firmie Tree Capital blisko 1,5 miliona złotych za to, by do końca roku zrównać z ziemią relikt bezwzględnego eksperymentu społecznego z lat 90.
Pomysł na stworzenie osiedla zrodził się w 1993 roku. Ówczesne władze Śródmieścia, z urbanistą Janem Rutkiewiczem na czele, chciały stworzyć „kolonię karną” dla osób z wyrokami eksmisyjnymi. Założenie było proste: warunki miały być tak spartańskie, by zmusić dłużników do jak najszybszej spłaty zobowiązań i ucieczki.
Bloki wzniesiono na odciętym od świata skrawku ziemi między aresztem śledczym a bocznicami kolejowymi. Budynki pozbawiono:
ogrzewania miejskiego i instalacji gazowej,
ocieplenia elewacji,
jakichkolwiek sklepów, usług czy dojazdu komunikacji miejskiej.
Mieszkańców od reszty miasta odgradzało kilkadziesiąt czynnych torów kolejowych. Skracanie drogi pod stojącymi pociągami towarowymi było codziennością – pod kołami nagle ruszających składów życie straciło na przestrzeni lat nawet kilkanaście osób.
Porządku na osiedlu mieli pilnować czynni policjanci, którym przydzielono tam 30% mieszkań. Mundurowi szybko jednak zrezygnowali z darmowych lokali, nie wytrzymując panującej tam patologii. Na ich miejsce wprowadzano kolejne rodziny, w tym emerytów i ofiary reprywatyzacji.
Próby poprawy losu mieszkańców często ich stygmatyzowały. Gdy w 2010 roku na elewacjach namalowano wielkie czarne kwadraty w ramach projektu artystycznego, lokatorzy poczuli się ostatecznie naznaczeni. Oburzenie wywołały też pomysły organizowania wycieczek autokarowych spod PKiN, by zamożni warszawiacy mogli oglądać osiedle jak „ludzkie zoo”.
Ostatni mieszkańcy opuścili Dudziarską w 2019 roku. Od tamtej pory zamurowane pustostany niszczały, stając się celem dla miłośników urbexu i miejscem groźnych przestępstw.
Po zakończeniu zaplanowanej na ten rok rozbiórki, upiorna działka ma zyskać nowe życie. Władze dzielnicy planują uporządkować teren i wydzierżawić go pod inwestycje komercyjno-usługowe. W sąsiedztwie planowane jest także zaplecze techniczne dla nowej linii warszawskiego metra.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze