Okazuje się, że na Pradze-Południe istnieje problem z innymi stworzeniami, niż panoszące się dziki. Ze szczurami...
UWAGA: z samego rana informowaliśmy o tym, iż pod szkołą na Pradze-Południe pojawiły się... tak, dziki.
Na zajezdni we dokonano strasznego odkrycia. Tragedia rozegrała się w miejskim autobusie we Włochach. Po południu - w kolejnym autobusie, tym razem na Pradze - rozegrała się inna tragedia. Również na Pradze doszło do napaści seksualnej na młodą ekspedientkę - w biały dzień.
Jak donosi portal i grupa lokalna na FB "Nasz Grochów", na terenie naszej dzielnicy istnieją też inne problemy, niż np. te z panoszącymi się wszędzie dzikami. Trawnik przy Kinowej 19 opanowały... szczury. Problemem wydaje się na razie nikt nie zajmować, chociaż zdecydowanie ktoś powinien podjąć taką inicjatywę.
Problemem tego skądinąd ruchliwego miejsca zdaje się nikt nie zajmować - ani SM Waszyngtona, ani dyrekcja sklepu "Gramm Market" (zza jego okna można obserwować życie szczurów"), ani personel kebabowni SKILL, ani służby miejskie.
[...] Stado ogoniastych gryzoni, zamieszkujących sieć norek między paczkomatem Inpost a pobliskim krzakiem liczy już ponad 15 sztuk i ciągle się powiększa.
- poinformowano w poście sprzed kilku dni, na stronie FB ww. grupy lokalnej.
Zgodnie z przekazanymi w sieci informacjami, szczury te mają nawet swoją "opiekunkę". Pewna mieszkanka okolicy regularnie przynosi karmę i je dokarmia (także gołębie, ale to już swoją drogą), a w ustawionych kuwetach wymienia wodę.
Siedlisko, które może roznosić rozmaite choroby, powiększa się zamiast zmniejszać. Kolejne problemy są tylko kwestią czasu, jeśli już teraz ktoś nie zareaguje. A w pobliżu mieści się taki żłobek...
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze